PODZIEL SIĘ

Dzisiaj chcę się podzielić z Wami zabawnym i, jak się dużej nad tym zastanowić, miłym spostrzeżeniem.

Moja przygoda z tańcem i ruchem ProAm sprawiła, że wkroczyłam w nowe środowisko.

Zaczęłam poznawać społeczność Tancerzy. Oczywiście miałam pewien pogląd na tę grupę, że to ZAWSZE piękni w tańcu, ogromnie utalentowani ludzie, obdarzeni nadludzkimi zdolnościami oczarowywania widzów tańcem. W tej kwestii moje zdanie jest niezmienne. Między innymi dlatego chciałam zostać częścią tej społeczności.

Jednak nie spodziewałam się zupełnie, że na powitanie zostanę tak „wycałowana”.

Buziak na powitanie to standard. Nieważne, czy znasz kogoś od kilku miesięcy, minut czy sekund. Tancerze tak się ze sobą witają!

Przyznaję, że na początku, to był dla mnie szok. No nie znasz „Człowieka”, „cześć” i wyciągnięcie ręki, a u ktoś się do Ciebie nachyla i „cmok, cmok” J

Po pierwszym takim powitaniu pomyślałam, ale bezpośrednia osoba…

Ale po setnym i kolejnym (oczywiście z innymi ludźmi z tej miłej społeczności) zauważyłam, że to taki rytuał, któremu nikt się nie dziwi.

Całowanie się na powitanie jest tutaj tak powszechne i codzienne jak „Dzień dobry” do sąsiada. W żadnym innym środowisku nie spotkałam się z takim zwyczajem.

Dlaczego tak witają się Tancerze? Pewności nie mam. Ale myślę, że taniec w parze, taniec towarzyski, rozwija i bardzo oswaja kontakt fizyczny z drugim człowiekiem. Partnerowanie, prowadzenie albo poddawanie się prowadzeniu wymaga obdarzenia dotykiem drugiego człowieka, ale także i przyjęcia dotyku, który dostajemy w zamian.

Co najważniejsze, chodzi tu o relację pełną wzajemnego szacunku i fakt, że dostrzegamy drugą osobę.

Zatrzymanie się przed kimś i obdarzenie go uwagą, to dużo więcej niż przelotne cześć.  Kiedy pochylam się, żeby dać komuś buziaka na powitanie, to uchylam mu sferę swojej prywatności, ale również przekraczam, czy też „dotykam” jego/ jej osobistego obszaru. To bardzo jasny komunikat – dostrzegłam Cię.

Pierwsze buziaki, które otrzymywałam na powitanie sprawiały, że byłam zaskoczona i zdziwiona. Teraz tak przywykłam do tych powitań, że czasami zapędzam się z całusami do osób, nazwijmy je, spoza środowiska. Reakcje są naprawdę różne J.

Jednak „Buziak na powitanie!” od nowo poznanej osoby to mocny sygnał, że być może właśnie poznałeś/łaś bratnią duszę!

„Cmok, cmok”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *